foto ski-touring

Alpy Sztubajskie. Skitury w rejonie Franz-Senn Hütte

Franz-Senn-Hütte to bardzo wygodna i popularna baza dla skiturowców. Schronisko położone nieco na północ od popularnego ośrodka Stubaier Gletscher jest łatwo dostępne i, przede wszystkim, jest tu co robić. Wycieczki na okoliczne trzytysięczniki: Ruderhofspitze, Schrankogel, Östliche Seespitze czy Wilde Hinterbergl, to ciekawe, ale też miejscami wymagające i długie tury. Schronisko Do schroniska można podejść z …

Czytaj dalej
ski-touring

Norwegia: Skitury w Alpach Sunnmøre

Opisy wyrastających wprost z morza, majestatycznych szczytów Alp Sunnmøre nie są ani trochę przesadzone. Około 35-kilometrowy Hjørundfjord wdziera się między surowe i dzikie góry. To stąd startujemy na okoliczne wierzchołki. Wypływamy z niewielkiego portu Brosundet w Ålesund. To jedno z najpiękniej położonych miast, jakie można sobie wyobrazić. Samo Ålesund – z uliczkami i secesyjnymi budynkami …

Czytaj dalej
ski-touring

Rekin i Brèche Puiseux

Całe schronisko jest nasze. Przeważnie narciarze działają w tym rejonie z kolejki na Aiguille du Midi i po skończonej turze czy jeździe wracają do Chamonix. Czasem z tłumu narciarzy, przelewającego się codziennie przez Vallée Blanche, do Refuge du Requin (2516 m.) wpada ktoś na obiad czy piwo i pędzi dalej w dół do kolejki Montenvers. …

Czytaj dalej
foto ski-touring

Chamonix – skiturowe „must do”

Chamonix jest kolebką alpinizmu. Jego ojczyzną. W latach 70. i 80. było uznawane przez narciarzy za lśniący, najważniejszy w życiu kierunek. Mówili: „Och, Cham, Chamonix”. Było niemal mityczne. Każdy narciarz marzył, żeby któregoś dnia pojechać do Chamonix. Tam góry są wielkie, dzikie, nieskazitelnie piękne. Szczyty są wszędzie. Każdy, kto tam pojedzie, czy to narciarz, czy …

Czytaj dalej
foto ski-touring

Wenecjanin i Skrzypek na nartach

Do trzech razy sztuka. Grossvenediger, czy inaczej, w dosłownym tłumaczeniu, Wielki Wenecjanin, jeden z najbardziej narciarskich szczytów w austriackich Alpach, długo siedział mi w głowie. Za pierwszym razem nie udało się, bo nie było śniegu, rok później, w zaplanowanym terminie, w Alpy przyszła klęska urodzaju i plany znów trzeba było odłożyć „do następnego”. Tym razem …

Czytaj dalej